uZbira.pl - Męskie natrualne kosmetyki

Balsam do brody BLACK CIRCLE Horde 50ml

Wysyłka w: 24 godziny
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 88,00 zł 88.00
ilość szt.
Zyskujesz 0 pkt [?]

towar niedostępny

dodaj do przechowalni

Opis

Balsam do brody BLACK CIRCLE Horde


Horde Black Circle Balsam do brody uzupełnia nową linię marki. Obok olejku do brody jest to drugi w kolejności produkt z linii Black Circle przeznaczony do regularnej pielęgnacji brody. Posiada zwartą, woskową konsystencję, jednak mimo to, bardzo łatwo rozprowadza się po brodzie. Prócz bardzo mocnego chwytu, skutecznie odżywia brodę i nawilża ją. Kosmetyk posiada silny zapach, na który składają się aromaty dzikich malin i naturalnej wyprawianej skóry. 

Balsam idealnie sprawdzi się nawet w przypadku posiadania bardzo gęstej brody i długiej.

Jak pachnie balsam do brody Black Circle Horde?

Zapach jest oryginalny i nie spotykany. Mocno wyczuwalne są nuty wyprawianej naturalnej skóry. Połączono je z mocnymi zamszowymi aromatami mchu dębowego i  świeżym drewnem. A słodyczy w tle nadaje dzika malina, która z czasem jest coraz bardziej wyczuwalna i pięknie łączy się z zapachem skóry. Zapach Black Circle uzależnia i jest jednym z najbardziej oryginalnych zapachów w kosmetykach do brody. 

Opakowanie Horde Black Circle balsam do brody

Balsam zapakowany jest elegancko i z klasą. Umieszczony z szklanym słoiczku wykonanym z ciemnego szkła o pojemności 50 ml, a dodatkowo balsam umieszczony został w eleganckim opakowaniu kartonowym wykonanym z barwionego w czarnej masie craftowego kartonu o gramaturze 380g. Dodatkowo wzbogacony został o srebrne wykończenia i czarne piktogramy z puchnącej farby. Całość prezentuje się bardzo ekskluzywnie. 

Z czym używać balsam do brody Horde Black Circle? 

Przede wszystkim warto rozważyć opcję połączenia balsamu z olejkiem do brody Black Circle, a więc kosmetykiem z jednej linii zapachowej Horde. Ciekawy rezultat można osiągnąć łącząc balsam z olejkiem Iron Horse Oil od marki Oil Can Grooming. 

Podstawowe zalety balsamu do brody Black Circle od marki Horde:

  • Balsam ma bardzo mocny chwyt
  • Eleganckie opakowanie
  • Posiada twardą, woskową konsystencję
  • Łatwo się rozprowadza po brodzie
  • Posiada wyjątkowy zapach: maliny + naturalna skóra
  • Odżywia brodę
  • Nie skleja włosów
  • Produkt z Polski od Horde

    Sposób używania: Małą ilość balsamu Black Circle rozgrzej w dłoniach i tak przygotowany produkt wmasuj w brodę. Układaj ją według uznania. 


    Skład: Shea Butter, Cera Alba, Vitis Vinifera Seed Oil, Cocoa Seed Butter, Vitamin E, Vitamin F, Parfum. 

    PRODUCENT:

    Horde

    Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

    Kraj wysyłki:
    Loading

    Opinie o produkcie

    Zdjęcie użytkownika
    Musisz uzupełnić pole imię lub pseudonim.
    Musisz podać ocenę do swojej opinii.
    Musisz uzupełnić pole opinii.
    Zdjęcie użytkownika
    12 lutego 2021
    Świetny balsam. Bardzo ładny zapach i dobrze układa brodę.
    Zdjęcie użytkownika
    11 kwietnia 2021
    Balsam bardzo dobry. Przyjemny zapach, po nałożeniu włosy z brody dobrze przylegają i można je ułożyć. Polecam.
    Zdjęcie użytkownika
    6 kwietnia 2022
    Myślę, że marka Horde jak i sam balsam do brody, który jest bohaterem recenzji znany jest już większości brodaczy, więc nie ma sensu rozpisywać się tu o składzie balsamu (który zresztą można sobie przeczytać na stronie z ofertą kupna, tudzież w innych miejscach;-). Zacznijmy od samego opakowania (wszak podobno jesteśmy wzrokowcami:-). Od razu widać, że koncept graficzny na kartoniku, w który zapakowano słoiczek z balsamem, został starannie przemyślany. Kolorystyka oparta jest na kontraście czerni i bieli zaś sama grafika ukazuje nam poszczególne fazy Księżyca. Skądinąd wiemy, że Księżyc tylko w pełni ukazuje się nam w pełnej krasie a w pozostałych fazach widzimy tylko tą jego część, którą oświetla słońce. Wynika to z ruchu księżyca krążącego po orbicie wokół ziemi. I tak przechodzimy płynnie do nazwy Black Circle czyli „Czarny krąg” jak tworzy ów orbitujący Księżyc. Przyznać trzeba, że ktoś to zgrabnie wykoncypował. Być może za tym konceptem kryje się też myśl, że zapach balsamu będzie się odkrywał przed nami stopniowo, tak jak ma to miejsce w przypadku perfum, których zapach zbudowany jest w oparciu o nomen omen fazy (nuty): głowy, serca i bazy. Do tego na opakowaniu znajdziemy dane dotyczące długości i szerokości geograficznej, pod którymi znajduje się jakaś lokalizacja w Kaliszu (ale nie wiem co tam się mieści). To tyle jeśli chodzi o kartonik. Natomiast jeśli chodzi o słoiczek z balsamem to oczywiście nawiązuje on do tego co już widzieliśmy na opakowaniu. Czarno-biała kolorystyka, dość minimalistyczny design cieszący oko. Słoiczek spokojnie może być ozdobą męskiej półki z kosmetykami. Czas na parę słów o samym balsamie. Choć jego konsystencja jest zwarta to nie ma najmniejszego problem z wybieraniem go. Rozgrzewa się w dłoniach dość szybko i w pełni, nie pozostawiając żadnych grudek. Po nałożeniu sprawnie ujarzmimy dłuższą jak i krótszą brodę. I teraz uwaga: zwykło się uważać, że woskowe układające balsamy są niezbędne dla posiadaczy dłuższej brody. A ja mówię: to zależy. Sam mam brodę dość krótką, w porywach pięciocentymetrową, ale jej włosy są dość grube i sztywne i sprawiają trochę problemu odstając tu i ówdzie niczym pojedyncze druty. Oczywiście można je co rano przycinać albo... zaopatrzyć się w balsam Horde Black Circle. W moim odczuciu to jeden z lepszych produktów układających i dających radę poskromić takie pojedyncze włoski. Ma mocny hold a przy tym nie obciąża brody, oczywiście jeśli zachowamy umiar i rozsądek. Po całym dniu nie ma najmniejszego problemu ze zmyciem balsamu mydłem do brody lub szamponem. I na koniec słów kilka o zapachu. Wg producenta główną rolę odgrywa tu wyprawiona skóra i dzika malina. I tak rzeczywiście jest, choć ja wyczuwam tu jeszcze jakieś nuty drzewne. Na pewno nie jest to zapach z kategorii „oczywistych”. Wiecie, cytruski, drzewka, ziółka itd. W mojej ocenie jest to zapach dla facetów odważnych i pewnych swojej męskości i nie muszących jednoznacznie jej podkreślać na każdym kroku. Nie uderza po nosie drzewem sandałowym czy bobem tonka, nie pachnie wetiwerią czy piżmem. Pachnie trochę jak nowo kupiona skórzana kurtka ale i nieco słodko. Gdybym miał powiedzieć z kim mi się kojarzy ten zapach to byłby to Trent Reznor, wokalista Nine Inch Nails (wygooglujcie sobie jego zdjęcia w skórzanej kurtce). Ps. Pamiętajmy, że balsam woskowy będzie przede wszystkim układał brodę, ale nie dotrze głęboko pod włos i nie odżywi skóry pod nim. Nim go nałożymy, żyjmy olejku, który zadba min. o skórę. Oczywistym połączeniem jest olejek Horde Black Circle, ale bardzo dobrze sprawdzi się też Oil Can Grooming Iron Horse. Proponuję też spróbować połączenia z olejkiem od Toma Horna Pheromones 69 (dla podbicia zapachu skóry) albo OUD 45 (dla wydobycia z całości kompozycji akcentów drzewnych). 5
    do góry
    Sklep jest w trybie podglądu
    Pokaż pełną wersję strony
    Sklep internetowy Shoper.pl